Press "Enter" to skip to content

Historia Prakwic

PRAKWICE (niem. Prökelwitz). Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1312 roku i brzmiała Praterwicz. W roku 1328 zapisano ją jako Preyterwicz, nazwa pochodzenia pruskiego, jednak z wpływami polskiej ludności w końcówce. Poniżej fragment starej niemieckiej mapy oraz współczesnej.

mapa mapa

W XV wieku, Prakwice posiadał Gabriel Bażyński ze Sztymbarka, przywódca rycerstwa dzierzgońskiego w Związku Pruskim. Później znalazły się w posiadaniu Projków (von Proeck), a około 1730 roku nabył je wraz z kilkoma folwarkami i wsią szlachecką Stare Miasto (niem. Altstadt) burgrabia Krzysztof von Dohna, blisko spokrewniony z główną linią pruską Dohnów ze Słobit. Krzysztof von Dohna (1665-1733) był młodszym bratem Aleksandra von Dohna, który był właścicielem ziem rodowych w Słobitach.

Rodowód von Dohnów sięga czasów panowania na tych ziemiach Zakonu Krzyżackiego. W wojnie z Polską, zakon krzyżacki posługiwał się wojskami najemnymi, głównie z krajów niemieckich, a po klęsce stał się niewypłacalny i musiał swoich wierzycieli zaspokajać nadaniami ziemskimi. Odtąd panami tych ziem stali się obcy najemnicy.

Prakwice dołączono do magnackiej fortuny już około 1730 roku.
W 1904 roku do Prakwic należało 1056 hektarów lasów i folwarki: Adamowo (niem. Adamshof), Glądy (niem.Glanden), Kielmy (niem.Köllmen), Królikowo (niem.Königssee), Mokajmy (niem. Storchnest), Pachoły (niem. Pachollen), Pogorzele (niem. Vaterssegen), Wólka Prakwicka (niem. Mathildenfol), Zakręty (niem. Sakrinten), Zamek (niem. Schlosshof) i Zapiecki (niem. Armuth).

prakwice

Dworek, a właściwie mały pałacyk w Prakwicach, powstał jeszcze przed okresem, w którym stał się własnością rodu von Dohna. Według danych zaczerpniętych z czasopisma „Wiadomości morąskiego powiatu rodzinnego” (niem. Mohrunger Heimatkries- Nachrichten), jego budowa sięga czasów Johanna Ernsta von Wallenrod (1615-1697).
Przypominał on w miniaturze zamek Fryderyka III, który powstał pod koniec XVII wieku.

W latach 1884-1906 odwiedzał tę rezydencję cesarz Wilhelm II- wcześniejszy książę von Preussen. Letnia rezydencja doskonale spełniała zadania, jakich wymagały odwiedziny tak dostojnego gościa. Panujący w niej porządek i obsługa w pięknych, galowych ubraniach, były na bardzo wysokim poziomie.

1 prakwice

Z początkiem lat dwudziestych XX wieku Prakwice stały się własnością spadkobiercy całej fortuny, Aleksandra zu Dohna-Schlobitten, który postanowił w 1935 roku odrestaurować dwór w Prakwicach.

Dzięki dokładnym opisom pomieszczeń, można poznać charakterystykę i jego niezwykłe piękno.
Budynek był jednopiętrowy, z wyciągniętymi do przodu niewielkimi skrzydłami. Nisko opuszczony dach zwieńczono trzema potężnymi kominami. Przez wysokie, u góry półokrągłe drzwi wchodziło się do sieni. Podłogi wyłożono oryginalnymi płytkami z marmuru. Z sieni na poddasze szło się okazałymi barokowymi, dębowymi schodami. Pod schodami składowano drewno na opał do kuchni.
Ściany korytarza zdobiły dwa medaliony łosi. Po prawej stronie stała szafa, a na niej wypchane zwierzęta. Nad szafą wisiał gołoszyjny sęp o trzymetrowej rozpiętości skrzydeł.

SĘP

Z korytarza dochodziło się do znajdującej się po prawej stronie jadalni.
Wytapetowano tu ściany na zielono a pomieszczenie nazywano „zielonym”, ponieważ nawet krzesła miały obicia w tym kolorze. W jadalni znajdował się bogato zdobiony kominek.

ZIELONY

Z jadalni można było przejść do urządzonej w 1895 roku łazienki, w której była bieżąca woda, co w tamtych czasach wzbudzało zachwyt gości.
Duża sypialnia nazywana była „czerwonym salonem”. Stał w niej piękny stół i biało-niebieski piec kaflowy, w którym każdy kafel ozdobiony był herbem Wallenrodów. Ściany były wytapetowane na czerwono i wisiały na nich cesarskie obrazy z pejzażami. Z korytarza, wchodzono prosto do oranżerii.

ORANŻERIA

Z oranżerii, na lewo wchodzono do ogromnego pokoju wypoczynkowego, w którym podczas pobytów rodziny i gości spędzano większą część dnia.
Główny wystrój pokoju stanowiły poroża. Było ich tak dużo, że ze sprzedaży kilkuset parostków i kilku wieńców pewnej bawarskiej fabryce guzików, Aleksander zu Dohna uzyskał znaczne środki finansowe. Dzięki nim, podczas remontu dworu w 1935 roku, mógł usunąć rażące błędy stylowe i jak sam powiadał „pozbył się nadmiaru kości”.

Na lewo, z korytarza przechodziło się do kuchni. Było w niej wydzielone pomieszczenie, w którym spożywała posiłki służba. Sypialnia dla kobiet obsługujących dom znajdowała się na poddaszu.

Dębowe schody z korytarza głównego wiodły do pokoi sypialnych na poddaszu. Zajmowała się nimi szafarka, która prowadziła gości do „sali” wyposażonej w cztery łóżka z baldachimami.
Z dużych okien rozciągały się przepiękne widoki. Stare orzechy włoskie w parku, kolista rabata, a za nią aleja grabowa. Przez korony drzew widać było zachód, aż do Żuław Malborsko-Elbląskich.

Cały budynek był podpiwniczony. W piwnicach przechowywano artykuły spożywcze z osobną piwnicą przeznaczoną na wina.

W połowie 1930 roku doprowadzono do pałacu elektryczność i zainstalowano system dzwonków, służący do kontaktów ze służbą. Każdy pokój był połączony kabelkiem z dzwonkiem, znajdującym się nad drzwiami w kuchni.

W Pachołach istniał również dom starców dla emerytowanych robotników rolnych.

W 1944 roku, przewidując kapitulację Niemiec, rozpoczęto pakowanie cenniejszych przedmiotów. Szybko postępujący front wschodni spowodował, że cały ród von Dohna rozpoczął ucieczkę 22 stycznia 1945 roku ze Słobit, przez Prakwice, Elbląg, Gdańsk całe Niemcy i 20 marca 1945 roku dotarł do miejscowości Eystrup koło Bremen.

Pałac w Prakwicach ogołocili żołnierze radzieccy, a potem w latach powojennych niszczał, jak wiele innych obiektów tego typu.
Jeszcze w 1974 roku można było obejrzeć resztki bogato zdobionych kominków i pieców kaflowych. Przez następne dziesięciolecia uległ dewastacji.

PAŁAC   PAŁAC 3PAŁAC2
PAŁAC LATA 70PAŁAC4
Szkoła w Prakwicach została zbudowana w 1 ćwierci XIX w. dla dzieci robotników folwarku. Budynek parterowy, przykryty dwuspadowym dachem wyróżniający się oryginalną oprawą architektoniczną głównego wejścia w postaci przysadzistego kolumnowego podcienia. Podcień charakteryzuje się analogiczną do pobliskiej kuźni formą, nawiązującą do panującego w tym czasie stylu klasycystycznego.
Budynek aż do lat 80-tych XX w. pełnił rolę szkoły i mieszkania dla nauczyciela, obecnie pełni funkcję mieszkalną..

SZKOŁA

Kuźnia, została zbudowana w tym samym czasie, co stojąca nieopodal szkoła. Budynek wyróżnia się swoją stosunkowo dużą jak na tego rodzaju funkcję kubaturą. Szczególną dekorację posiada elewacja frontowa, ozdobiona charakterystycznym kolumnowym podcieniem oraz schodkowym szczytem, zwieńczonym trójkątnym naczółkiem. Nad środkową kolumną podcienia umieszczono motyw podkowy. Na pozostałą dekorację budynku składają się narożne boniowania, profilowane gzymsy oraz opaski okienne. Obecnie w budynku mieści się świetlica.

KUŹNIA

We wsi stał niegdyś budynek dworca, nazwany „cesarskim pawilonem powitalnym” (Kaiser-Empfangs-Pavillon) lub „pawilonem cesarskim” (Kaiserpavillon). Cesarski pociąg zatrzymywał się przy peronie oświetlonym lampami gazowymi. Wybudowano go około 1898 r., kiedy Wilhelm II urządzał w Kadynach swoją letnią rezydencję. Po 1918 r. budynek dworca został przeniesiony z Prakwic na stację Buwity, leżącą przy linii Małdyty-Malbork, dawniej Ebenhöh (niemiecka nazwa pochodziła od nazwiska właścicieli okolicznych dóbr rodu von Eben). Natomiast w Prakwicach po cesarskim dworcu pozostał tylko pusty plac.

w Prakwicach po cesarskim dworcu pozostał tylko pusty plac w Prakwicach po cesarskim dworcu pozostał tylko pusty plac w Prakwicach po cesarskim dworcu pozostał tylko pusty plac

Zaloguj się Poprawny CSS!
Skip to content
Wróć na początek strony Alt+Shift+0 Przejdź do wyszukiwarki Alt+Shift+1
Przejdź do treści głównej Alt+Shift+2
Przejdź do danych kontaktowych Alt+Shift+3
Przejdź do menu górnego Alt+Shift+4
Przejdź do menu dolnego Alt+Shift+5
Przejdź do mapy serwisu Alt+Shift+6